Jesz i sam sobie szkodzisz

Niedawno szukałam wczoraj przepisu na „jesienne” ciasto – jesienne, czyli takie, które poprawi mi humor, kiedy za oknem wieje i leje. Znudziły mi się już jabłeczniki, serniki, kruche placki z owocami, a nawet murzynki, więc postanowiłam znaleźć przepis na ciasto, którego jeszcze nigdy wcześniej nie piekłam.

W moim zeszycie z przepisami niczego nie znalazłam. W książce kucharskiej – wydanie z 1957 r., którą dostałam od mamy, również nie było nic ciekawego. Zaczęłam więc przeglądać internetowe strony z przepisami, pełne kolorowych zdjęć i jeden z takich obrazków na tyle skutecznie przykuł moją uwagę, że nie wahałam się już ani chwili.

W jednej sekundzie wybrałam ciasto, nie znając składników, dokładnego przepisu, nie pamiętając nawet nazwy. Chęć zjedzenia akurat tego ciasta była tak olbrzymia, że innych czynników, poza wyglądem, w ogóle nie brałam pod uwagę.

Nie wierz swoim oczom

To, co wydaje nam się ładne, kolorowe, jest dla nas atrakcyjne, nawet jeśli nie znamy smaku ani nie czujemy zapachu. Im ładniej wyglądająca żywność, tym chętniej po nią sięgamy. Zwróć uwagę, jak starannie wykonane są klipy reklamowe żywności, zwłaszcza tej mocno przetworzonej. Aż człowiek robi się głodny od samego patrzenia.

Ta sama zasada wykorzystywana jest przez producentów żywności, którzy aby podnieść atrakcyjność wizualną żywności, wykorzystują barwniki spożywcze. Stąd te nasycone kolory, gładka, glazurowana powierzchnia.

Ładne nie znaczy zdrowe

Barwnik barwnikowi nierówny. Spośród wszystkich dopuszczonych do obrotu barwników, tylko 16 jest naturalnych, 3 są identyczne jak naturalne, 15 jest syntetycznych i 6 nieorganicznych. Teoretycznie wszystkie z nich są bezpieczne, ale… jedne mniej, a drugiej bardziej i przyznała się do tego sama Komisja Europejska, wydając odpowiednie rozporządzenie w 2011 roku.

Wszystko zaczęło się kilka lat wcześniej, kiedy to w bardzo prestiżowym czasopiśmie ukazał się artykuł, który wstrząsnął światem medyczno-spożywczym. The Lancet opublikował pracę pt.: „Food Additves and hyperactive behaviour in 3 years old and 8/9 years old children in the community: a randomised, double blinded, placebo controlled trial”.

Badania, które opublikował The Lancet, zostały przeprowadzone na Uniwersytecie w Southampton w 2007 roku. W badaniu wzięło udział: 153 dzieci trzyletnich oraz 144 dzieci ośmioletnich i dziewięcioletnich. Dzieciom podawano napoje zawierające mieszaninę barwników spożywczych i obserwowano ich zachowanie. Zanotowano następujące zmiany zachowania:

  • przerywanie wypowiedzi innych osób lub mówienie zbyt wiele,
  • nadmierne „wiercenie się”,
  • wzburzenie z błahej przyczyny / impulsywność,
  • niepokój,
  • nadpobudliwość ruchowa,
  • problemy z koncentracją.

Ze względu na to, że badanie dotyczyło mieszaniny barwników, nie było możliwe przypisanie negatywnego działania do konkretnego barwnika.

Groźna szóstka z Southampton

W wyniku badania wyodrębniono następujące barwniki, nazywając je potocznie „groźną szóstką z Southampton”. Należą do nich:

  1. E 110 żółcień pomarańczowa,
  2. E 104 żółcień chinolinowa,
  3. E 122 azorubina/karmoizyna,
  4. E 129 czerwień allura,
  5. E 102 tartrazyna,
  6. E 124 pąs 4R (czerwień koszenilowa).

Barwniki te same w sobie i w odpowiedniej ilości nie są szkodliwe i można je dodawać do żywności, ale w połączeniu z benzoesanem sodu (E 211), bardzo często dodawanym do produktów, powodują właśnie opisane powyżej objawy. Obecnie wiemy już, że barwniki te mogą również przyczyniać się do rozwoju alergii.

W efekcie zmieniły się przepisy dotyczące stosowania barwników spożywczych. Każdy producent, który używa chociażby jednego z barwników należących do „groźnej szóstki z Southampton”, musi umieścić na etykiecie specjalną formułę: może mieć szkodliwy wpływ na aktywność i skupienie u dzieci.

Wyniki badań były tak niepokojące, że unijni urzędnicy zmienili dopuszczalną ilość niektórych barwników (ADI).

Nazwa barwnika i numer Poprzednia wartość ADI

mg/kg masy ciała człowieka/ dzień

Obowiązująca wartość ADI

mg/kg masy ciała

Żółcień chinolinowa E104 10 0,5
Żółcień pomarańczowa E110 2,5 1
Czerwień koszelinowa E124 4 0,7

Czy sztuczne barwniki spożywcze są bezpieczne?

Moim zdaniem pojęcie bezpieczeństwa jest tu względne. Ich bezpieczeństwo dotyczy tylko wartości ADI podanych w unijnych normach i nie uwzględnia możliwości interakcji z innymi składnikami żywności w produkcie, jak chociażby glutaminianem sodu czy wspomnianym wcześniej benzoesanem sodu.

Rzeczywistym problemem jest brak kontroli ilości spożycia barwników lub mocno utrudnione dotarcie do informacji o składzie w przypadku niektórych produktów.

Komu z Was udało się przeczytać skład gumy do żucia albo polewy do lodów, które zamawia się w kawiarni czy budce z lodami?

Ze względu na małą powierzchnię zadruku, producenci stosują tak małą czcionkę, że jest ona w zasadzie nieczytelna. Zresztą, nie tylko barwniki spożywcze mogą stanowić poważne niebezpieczeństwo dla Twojego zdrowia.

Wiele zwykłych, codziennych produktów bardziej Ci szkodzi niż odżywia. Jesz je sądząc, że są zdrowe… 

Na pocieszenie powiem Ci, że dawniej wcale nie było lepiej. W XVIII/XIX wieku jako barwniki żywnościowe stosowano intensywnie barwiące związki zawierające ołów, rtęć i miedź. Jakie były skutki, domyślasz się sam…

Źródła:

Adamczyk G. (2010), Popularity of “convenience food”, „J. Agribus. Rural Dev.”, 4(18).

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 94/35/WE z dnia 30 czerwca 1994 r. o substancjach słodzących przeznaczonych do stosowania w środkach spożywczych, Dz.Urz. WE L 237 z 10.09.1994.

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 94/36/WE z dnia 30 czerwca 1994 r. o barwnikach spożywczych przeznaczonych do stosowania w środkach spożywczych, Dz.Urz. WE L 237 z 10.09.1994.

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 95/2/WE z dnia 20 lutego 1995 r. o substancjach dodatkowych innych niż barwniki i substancje słodzące, Dz.Urz. WE L 61 z 18.03.1995.

Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 22 listopada 2010 r. w sprawie dozwolonych substancji dodatkowych (Dz.U.10.232.1525).

Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 22 kwietnia 2011 r. w sprawie specyfikacji i kryteriów czystości substancji dodatkowych.

Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) z dnia 16 grudnia 2008r. Nr 1333/2008 w sprawie dodatków do żywności) Opinia EFSA z dnia 23.09.2009r.

Świderski F., Waszkiewicz-Robak B. (2010), Dodatki do żywności, [w:] Towaroznawstwo żywności przetworzonej z elementami technologii, Świderski F., Waszkiewicz-Robak B. (red.), Wyd. SGGW, Warszawa.

Zainteresował Cię ten artykuł?

Jak trwale wzmocnić odporność?

Chociaż pogoda nas w tym roku rozpieszcza, nie łudźmy się, że ominą nas jesienne słoty. Nie bez powodu czas między końcem jesieni a nastaniem zimy to okres wzmożonych zachorowań. Krótszy... Czytaj dalej

Jak czytać etykiety probiotyków? (plus przepis na kiszoną paprykę)

Zanim obejrzysz nagranie, w którym pokazuję Ci, jak przygotowuję kiszoną paprykę, zapoznaj się z kilkoma ważnymi informacjami, które chcę Ci przekazać. Mam nadzieję, że ułatwią Ci one dokonanie właściwego wyboru.... Czytaj dalej

Zanim sięgniesz po probiotyk

Jesień to czas, kiedy w mojej diecie pojawia się najwięcej kiszonek. W zasadzie u mnie w domu kisi się większość warzyw. A zwyczaj ten przywiozłam z Węgier, gdzie w powszechnej... Czytaj dalej

Zdrowy jak grzyb

Dzisiaj opowiem o Ci grzybach i tak sobie myślę, że jeśli jeszcze nie byłeś w tym roku na grzybobraniu, to po przeczytaniu tego tekstu, być może jak najprędzej wybierzesz się... Czytaj dalej